Choroba nie popuszcza nikomu…

Kochani z racji tego, że od paru dni choroba mnie nie chce ze swoich szponów wypuścić muszę Was prosić o wyrozumiałość. W dodatku rozchorowałam się nie tylko ja ale i mój mały Szkodnik oraz jego Tatuś więc mamy w domu prawdziwą wylęgarnie chorób wszelakich. Oczywiście gdy nie zajmuje się sobą muszę zajmować się nimi – […]