Błąd lekarza- jak wiele będzie mnie on kosztować?

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

alone-art-black-dark-Favim.com-1019924
W przeciągu ostatnich dwóch miesięcy byłam u mojej ginekolog cztery razy. Za każdym razem wizytę odpowiednio opłacałam, zawsze było miło, fajnie i przyjemnie. Poza problemami z konfliktem serologicznym i drobnymi, typowo ciążowymi dolegliwościami na wizytach zawsze było ok. Nawet gdy miałam krwawienia moja pani doktor twierdziła, że to nic takiego- musimy to przeczekać.

Z racji tego, że wyjechała na urlop musiałam odwiedzić innego lekarza by zachować ciągłość L4. Po długim i bardzo rzetelnym wywiadzie i rozmowie przystąpiliśmy do badania. Siedzę sobie zrelaksowana w pozycji każdej kobiecie dobrze znanej, lekarz zdążył włożyć wziernik, nachylić się i…

- Długo ma Pani tego guza?
- Jakiego guza?- odpowiedziałam już ostro zestresowana..
- Ma Pani guza na szyjce macicy, widocznego gołym okiem. Pani doktor Pani nie powiedziała? Była robiona cytologia?

A no nie mówiła. Cytologii też nie zrobiła. Byłam u niej cztery razy w przeciągu dwóch miesięcy i nie zauważyła guza widocznego już na pierwszy rzut oka kompetentnej osoby. Lekarz powiedział, że nie jest to raczej sytuacja która zdążyła się wykształcić w przeciągu miesiąca i musimy natychmiast coś z tym zrobić. Jutro muszę zgłosić się na badania, zobaczyć pod mikroskopem co tam się dzieje, zrobić cytologie i mieć nadzieję, że to tylko zwykły polip lub inne niegroźne ustrojstwo. Modlić się, żeby to nie był rak.

Ile może znieść jeden człowiek? Ledwo zdążyłam się podnieść i znaleźć siły by czekać i walczyć, nauczyłam się na nowo uśmiechać. Dwa dni później dowiaduje się, że mogę mieć raka. Ile można? Za jakie grzechy?

Lekarz powiedział, że w takich sytuacjach trzeba decydować czy ratować życie matki czy dziecka, że muszę mieć nadzieję na najlepsze ale też zdawać sobie sprawę jak wygląda wersja najgorsza…

Kurwa, kurwa, kurwa. Musiałam. Obiecywałam sobie, że nie będę już kląć ale jak się tu powstrzymać? Jak moja lekarka mogła nie zauważyć tak pokaźnego guza? Czy jej zaniedbanie będzie kosztowało życie mnie albo moje maleństwo?

Co gorsza na główce dziecka dostrzegalny był niewielki obrzęk, w granicach normy ale może to znaczyć, że konflikt ma już na niego wpływ. Nie wiemy jak bardzo dynamiczna jest sytuacja. Znowu nic nie wiem…

Miałam napisać recenzję, wrócić do tego co sprawia mi ogromną przyjemność. Wszystko znowu się zmieniło.

Po prostu nie mam już siły walczyć.

4 comments on “Błąd lekarza- jak wiele będzie mnie on kosztować?

  1. Bardzo współczuję. Pani doktor dała ciała i ja bym już do niej nie wróciła. Trzymaj się dzielnie. W każdym razie my trzymamy za ciebie kciuki.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *