Recenzja- „Wszystkie kształty uczuć” Edyta Świętek

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Kwitną bzy a ich zapach sprawia, ze coraz bardziej wczuwam sie w historię nie tak prostą jak mogłoby się wydawać #book #bookporn #bookworm #instabook #bzy #lilacs #flower #flowers #relax #nature #vscoflower #polishbook #polishgirl #polishblogger

 

Chociaż czasy gdy gardziłam wszelkimi romansami czy powieściami obyczajowymi dawno już minęły, dalej nie jest to gatunek w którym czuje się tak pewnie jak w horrorze czy fantastyce. Nie potrafię rzucać nazwiskami na lewo i prawo, żeby skojarzyć autora bardzo często muszę użyć wyszukiwarki by zobaczyć jego dotychczasowe dzieła, a nawet wtedy czasami nic mi to nie daje. Ma to swoje dobre strony- często jestem przyjemnie zaskoczona.

Życie Klaudii dostarczyło jej wiele łez i blizn. To właśnie dlatego postanawia przyjąć posadę w małej podkrakowskiej wiosce. Ciekawskie spojrzenia sąsiadów to nic niespodziewanego, jednak jej przyjaźń z nieśmiałym miejskim artystą Dawidem zaskakuje głównie ich. Czy przyjaźń dostanie szansę i przerodzi się w coś głębszego?

Z początku… hmm jakby to powiedzieć? Niektóre związki mają trudny start- podobnie sprawa ma się z książkami. Myślałam tylko o tym, że to typowa babska książka, ze standardowymi rozwiązaniami która jest tak samo prosta i płytka jak… no cóż jak typowy babski romans.

Jednak podobnie jak przytoczone wcześniej dla przykładu związki, książki też potrafią się rozwinąć w zaskakujący sposób i przynieść rozwiązania których nikt by się nie spodziewał.

Edyta Świętek zafundowała mi niesamowitą (dla mnie wręcz zaskakującą) podróż z ludźmi tak odmiennymi a jednocześnie tak do siebie podobnymi jak to tylko możliwe. Każda z postaci miała swoją rolę do spełnienia i została do niej idealnie nakreślona- bez znaczenia czy rola ta była gorzka czy słodka. Autorka bardzo wyraźnie zaznaczyła kogo da się darzyć sympatią, a kogo nie co niestety nie do końca mi się spodobało. Wolę postacie nie tak jednoznaczne, lubię mieć wybór i sama decydować czy dany bohater jest godny mej sympatii.

Wszystkie kształty uczuć to książka taka jaką obiecuje nam tytuł. Przez prawie 400 stron obserwujemy niesamowity wręcz przekrój emocji, emocji które ciągle przybierają nowy kształt.

 

 

2 comments on “Recenzja- „Wszystkie kształty uczuć” Edyta Świętek

  1. Muszę przyznać, że do historii romantycznych się przekonałam, ale za obyczajówkami w dalszym ciągu nie przepadam (oczywiście istnieją wyjątki, ale są one naprawdę rzadkie).

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *