Choroba nie popuszcza nikomu…

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Kochani z racji tego, że od paru dni choroba mnie nie chce ze swoich szponów wypuścić muszę Was prosić o wyrozumiałość. W dodatku rozchorowałam się nie tylko ja ale i mój mały Szkodnik oraz jego Tatuś więc mamy w domu prawdziwą wylęgarnie chorób wszelakich. Oczywiście gdy nie zajmuje się sobą muszę zajmować się nimi – wiadomo nie ma na świecie większej tragedii niż chory mężczyzna. Chyba, że dwóch mężczyzn… Żeby tego było mało dzisiaj mam w pracy nockę i przez 12 godzin muszę zachować pozory sprawności umysłowej. Jak to zrobię pozostaje dla mnie zagadką.

Dlatego mam nadzieję, że nie będziecie mieli pretensji i zrozumiecie, że napisanie czegokolwiek jest teraz ponad moje siły. Niestety na recenzje książki Queena „Przeklęte Miasto” musicie poczekać parę dni, aż wróci mi pełna sprawność umysłowa i fizyczna.

Zdrowia Wam życzę – na mnie już za późno ;)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *