Recenzja- „Cienioryt” Krzysztof Piskorski

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Krzysztof Piskorski nie jest nowy na rynku wydawniczym, debiut miał już parę ładnych lat temu. Okładka zachęca nas informacją o tym, że autor jest „nową gwiazdą polskiej fantastyki”. Chyba każdy z nas nauczył się już, że z reguły im szumniejsze hasła, tym większe rozczarowanie może nas czekać po przeczytaniu książki. Jak sprawa ma się z „Cieniorytem”?

Arahon Caranza Martenez Y’Grenata Y’Barratora jest szermierzem wybitnym, można się pokusić o stwierdzenie, że najlepszym. Niewielu jednak o tym wie. Ci którzy stoczyli z nim pojedynek nie mogą już nikomu o tym opowiedzieć, a Arahonowi nie zależy na sławie. Jego życie toczy się stałym rytmem od wielu lat, jako najemna szpada walczy za tych których sprawa wydaje się słuszna i którzy zapłacą odpowiednią stawkę. Wszystko zmienia się w dniu w którym obiecuje wyświadczyć drobną przysługę swojemu przyjacielowi. Pokrętny los sprawia, że w umówionym miejscu spotyka kogoś innego – naukowca który swoim odkryciem wstrząsnął światem. Y’Barratora nieświadomie miesza się w sprawy które dosłownie zmienią bieg historii. Morderstwa, porwania, walki z cieniem i cieńmistrzami sprawią, że Arahon nie zazna nudy.

Historię opowiada nam narrator który na samym początku zaznacza, że dla dobra czytelnika nie zdradzi nam kim jest. Bardzo dobrze że tak się stało inaczej powieść straciła by na wartości, a czytelnik straciłby przyjemność jaką jest odkrywanie tajemnicy. „Cienioryt” nie jest opowieścią umieszczoną w wyłącznie jednym gatunku, coś dla siebie znajdą tutaj nie tylko fani fantastyki ale i wielbiciele powieści pod herbem płaszcza i szpady. Autor nie tylko mistrzowsko połączył oba te gatunki, nadał im również powiewu świeżości i sprawił, że tak wyeksploatowana konwencja znów smakuje dobrze.

Akcja toczy się w świecie wykreowanym całkowicie w wyobraźni autora, śmiało możemy jednak nakładać jej obraz na Hiszpanie u szczytu jej potęgi. Dzięki plastycznym opisom, świetnemu stylowi i językowi autora nie mamy najmniejszych problemów z wyobrażeniem sobie przedstawianej historii i postaci. Wręcz przeciwnie każda sceneria, każde pchnięcie rapierem staje nam przed oczami i bierzemy udział w tej niezwykłej przygodzie razem z bohaterami.

A przygoda jest naprawdę niezwykła… Sieć intryg jest tak gęsta i dobrze utkana, że chyba nikt aż do końca nie jest w stanie rozgryźć wszystkich zagadek. Sam pomysł na stworzenie cieńprzestrzeni jest czymś niezwykłym i chociażby dla poznania tego niezwykłego świata powinniście sięgnąć po „Cienioryt”. Chociaż przyznaję, czasami świat cieni jest tak skomplikowany, że gubiłam się w wyjaśnieniach i dopiero powtórne przeczytanie tekstu pozwalało mi na zrozumienie sensu i znaczenia każdego słowa. Złożoność wykreowanego świata nigdy jednak nie powinna być uznawana za błąd czy minus!

Sama postać naszego bohatera Arahon Caranza Martenez Y’Grenata Y’Barratora jest godna uwagi nie tylko przez jego niesamowite umiejętności władania szpadą. Arahon jest postacią niejednoznaczną, nie można go określić jako kogoś o idealnym i czystym charakterze. Para się przecież przelewaniem krwi na zlecenie, brał udział w niezliczonych bitwach i pojedynkach. Popełnił wiele czynów których człowiek prawy by nie popełnił. Jednak każde morderstwo, każda kropla krwi jest odkupiona przez niego wyrzutami sumienia – wyrzutami które próbuje stłumić mieszkiem pieniędzy przynoszonym jedynej kobiecie którą pokochał. Wdowie po innym szermierzu, jednym z tych których wysłał na tamten świat. Postawa Arahona, jego wybory, rozterki i pragnienia są tak do cna ludzkie, że są prawdziwą siłą książki.

„Cienioryt” łączy w sobie wszystko to co powinna zawierać książka bardzo dobra; akcje, intrygę, świetnie wykreowany świat i realistycznych bohaterów. Nie jest książką przesłodzoną ani przesadzoną, jest tak idealnie wyważona jak rapier mistrza szermierki. Każdy kto kiedyś ruszył na przygodę z muszkieterami znajdzie tutaj coś dla siebie, tak samo jak osoba która kocha fantastykę i uwielbia zanurzać się w światy zupełnie obce. Polecam!

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Literackiemu.

„Cienioryt”- Krzysztof Piskorski

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *