Recenzja- „Krzyk aniołów” Joseph Nassise

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Mimo, że kompletnie nie kojarzyłam autora i dość ciężko o nim znaleźć coś w internecie gdy tylko zobaczyłam tę książkę na stronie internetowej Repliki wiedziałam, że muszę ją mieć. Niestety nie wiedziałam, że książka jest kontynuacją „Heretyka”, dowiedziałam się o tym dopiero gdy już była w moim domu, ale mimo wszystko nie mogłam się powstrzymać i „Krzyk aniołów” przeczytałam. Uwielbiam Templariuszy, uwielbiam anioły a jeszcze bardziej uwielbiam to wszystko razem. Jednak to czego się spodziewałam znacząco różniło się od tego co dostałam.

Cade Williams dowodzie zespołem Echo; tajną, elitarną jednostką Templariuszy. Razem ze swoimi ludźmi robi wszystko by chronić nasz świat przed wszelkimi demonami, czarownicami i innymi istotami o jakich nam się nawet nie śniło. Są najlepsi w swoim fachu dlatego to oni muszą zbadać opuszczoną bazę wojskową w której zaginął wcześniej jeden z oddziałów Templariuszy. Nie wiedzieli czego się spodziewać, ale nawet w najgorszych koszmarach nie spodziewali się tego co na miejscu zastali. Zdani tylko na siebie, bez łączności ze światem zewnętrznym musieli nie tylko wykonać swoją misję. Musieli też spróbować przeżyć.

Przyznam się szczerze, że początek książki trochę mnie zniechęcił. Nie spodziewałam się historii w której główną rolę będzie odgrywać banda komandosów, opisy rodem z filmów akcji też mnie na początku nie przekonały. Narzekałam nawet mojej dzielnej drugiej połówce że ta książka chyba nie jest dla mnie. Aż w pewnym momencie przyłapałam się na tym, że czytam jednym tchem gdy już wszyscy inni zasnęli… Nieznajomość poprzedniej części była małym utrudnieniem, o wiele ciężej jest się odnaleźć w tak skomplikowanym świecie, jednak nie jest to niemożliwe i już po 70 stronach czujemy się jak u siebie w domu.

Autor nie daje nam chwili wytchnienia, już od pierwszych kartek zostajemy wciągnięci w akcję która toczy się bez ustanku aż do samego końca. I chociaż tak jak na początku pisałam, ciężko mi było odnaleźć się w świecie komandosów po chwili nie sprawiało mi to żadnego problemu. Bałam się, że bohaterowie będą wcieleniem typowego Rambo; niezniszczalni, nieomylni i nic nie jest w stanie ich skrzywdzić. Jakże się myliłam… Postacie wykreowane są bardzo realnie, każdy ma swój charakter, swoją historię. Krwawią, boją się i giną tak jak my. Jednak dwoje z nich ma umiejętności niedostępne wszystkim śmiertelnikom. Duncan potrafi uzdrawiać, a dowódca Williams potrafi przenikać do Zaświata i dotykiem przeglądać wspomnienia ludzi. Jednak, co jest kolejnym plusem autora, nie wykorzystują swoich darów bez potrzeby, wręcz przeciwnie starają się tego unikać i robią to tylko gdy nie ma już innego wyjścia. Dzięki temu są jeszcze bardziej realni, mimo że umieszczeni w tak nierealnym świecie. Gdy na jaw wychodziły sekrety podziemnej bazy, gdy zaczynałam rozumieć czego dopuścili się tam ludzie czułam prawdziwą grozę. Szczególnie, że znając ludzką naturę wydarzenia te nie są wcale tak niemożliwe jak się z pozoru wydaje…

Nie jest to książka dla osób które za wojskiem nie przepadają. Jeżeli jednak nie macie z tym problemu ta książka jest dla Was idealna! Połączenie czystej fantastyki z jednostką komandosów to strzał w dziesiątkę. Gdy tylko wczujecie się w ich specyficzny język i odnajdziecie się w świecie współczesnych Templariuszy nie będziecie w stanie odłożyć książki. Żałuję, że książka była tak krótka – jedyne pocieszenie w tym, że zakończenie wyraźnie sugeruje ciąg dalszy. Pozostaje mi tylko polecić i czekać na ciąg dalszy.

Za możliwość przeczytania książki dziękuje Wydawnictwu Replika.

„Krzyk aniołów” Joseph Nassise

2 comments on “Recenzja- „Krzyk aniołów” Joseph Nassise

  1. Odkąd przeczytałam Toy Wars uwielbiam wszystko co ma w sobie wątek militarny. Tutaj zapowiada się całkiem pożądna książka z komandosami w roli głównej. Brak mi teraz funduszy ale zapisuję sobię na listę i na pewno spróbuje kupić jak najszybciej.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *