„Obcy” Max Frei

0 Flares Twitter 0 Facebook 0 0 Flares ×

Rosjanie przyzwyczaili nas, że na fantastyce znają się jak mało kto. Okazuje się, że mają do zaoferowania kolejną dobrą pozycję.  Świat równoległy, wampiry (nie błyszczące w słońcu), demoniczne siły i zagadka kryminalna w jednym? Mnie to zdecydowanie zachęciło!

Opis ze strony wydawnictwa:

 

Rosyjski bestseller ze świata fantastyki, ponad milion sprzedanych egzemplarzy, pierwszy tom niezwykle popularnego cyklu Labirynty Echo!

Głównym bohaterem jest sir Maks, alter ego samego autora, który przedostaje się z naszego zwyczajnego świata do magicznego świata Echo, nazwanego tak na cześć największego miasta potężnego królestwa. Wraz z sir Juffinem Halleyem, naczelnikiem Tajnego Wojska Wywiadowczego (swego rodzaju elity magicznej policji) Echo, który wspomagał go w „przejeździe”, sir Maks rozwiązuje na początek zagadkę serii dziwnych zabójstw w domu sąsiada sir Juffina, w które zamieszny jest energetyczny wampir. Sir Maks, przyjęty na służbę do Tajnego Wojska Wywiadowczego jako zastępca sir Juffina i nagrodzony za swoją pierwszą sprawę, zaczyna stopniowo urządzać się w Echo. Jednak szybko okazuje się, że naprzeciwko jego domu osiadł dziwny gatunek złych mocy, żywiących się snami i życiem swoich sąsiadów…

Fantastyka i mistyka, detektywistyczna intryga i baśniowe szczegóły, ironia, parodia i filozoficzna przypowieść misternie przemieszane w twórczym tyglu Maksa Freia oraz okraszone błyskotliwym humorem – oto swoista „wizytówką” pisarza, do którego świata Obcy, pierwsza z jego baśniowych książek, stanowi fascynujące zaproszenie. W tym świecie wyobraźnia nie zna granic: zwyczajny tramwaj może okazać się środkiem lokomocji w podróży miedzy światami; miasto widziane we śnie – zdumiewającą realnością; śmiertelne niebezpieczeństwo – powodem żartu, a maniak-morderca – waszym bliźniakiem. W świecie Labiryntów Echo Maksa Freia wszystko jest możliwe.

Jeśli książki to sny, które śnią się nam na jawie, to Maks Frei jest nowym Janem Christianem Andersenem w wersji dla dorosłych!

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *